Lębork. Niektórzy lekarze zarzucają dyrekcji złą politykę kadrową


Niektórzy pracownicy lęborskiego szpitala, uważają, że istnieje konflikt między lekarzami a zarządem placówki. Lekarze zarzucają dyrekcji niewłaściwą organizację pracy. Z kolei dyrektor nie zgadza się z tymi stwierdzeniami i uważa je za całkowicie bezpodstawne.

Według części lekarzy z lęborskiego szpitala, o tym, że zdecydowali się mówić o swoich problemach, przesądziła sprawa lekarki, która piła na dyżurze.

– Maria R. już latem tego roku byÅ‚a pijana na oddziale. Dyrekcja wiedziaÅ‚a, że ona piÅ‚a – uważa dr Ivelin Uzunov, byÅ‚y ordynator oddziaÅ‚u intensywnej terapii. – Zatrudniono jÄ… wbrew woli zespoÅ‚u. ObawialiÅ›my siÄ™ problemów. SÄ…dziÅ‚em, że wina spadnie na mnie jako ordynatora, wiÄ™c zÅ‚ożyÅ‚em wniosek o zakup alkomatu i obserwowaÅ‚em tÄ™ lekarkÄ™. W lipcu Maria R. pojawiÅ‚a siÄ™ na oddziale po spożyciu alkoholu. PoinformowaÅ‚em o tym przeÅ‚ożonych w protokole. Nie zwolniono jej.

Lekarze mówią, że wszystkiemu winna jest polityka kadrowa dyrekcji. Według nich, jest za mało lekarzy, a za dużo pracowników administracji. Ponadto coraz więcej lekarzy i pielęgniarek zwalnia się. Skarżą się na bardzo niskie zarobki, jedne z najniższych w całym województwie pomorskim.

Brakuje kadry.

- Lekarzy brakuje już na każdym oddziale – mówi jeden z lekarzy. – W ciÄ…gu roku odeszÅ‚o okoÅ‚o dziesiÄ™ciu. Szpital obsÅ‚uguje tylko dwóch anestezjologów. DyżurujÄ… po 15 razy w miesiÄ…cu, a wedÅ‚ug prawa można mieć najwyżej 8 dyżurów. Podobnie jest na innych oddziaÅ‚ach. Nie można zrobić USG po osiemnastej i w weekend, bo brakuje radiologów. SprzÄ™t, na którym pracujemy, jest przestarzaÅ‚y. Brakuje ważnych urzÄ…dzeÅ„ medycznych.

- Dyrekcja wykazuje przed RadÄ… SpoÅ‚ecznÄ… ZOZ zmniejszenie kosztów utrzymania szpitala, nie wyjaÅ›niajÄ…c, że wynika to z braku personelu – skarży siÄ™ jeden ze specjalistów. – Od dwóch lat pracujemy w przychodniach specjalistycznych bez dodatkowego wynagrodzenia. Musimy przyjmować wiÄ™cej pacjentów, majÄ…c niepeÅ‚nÄ… kadrÄ™. Nie możemy zachorować. Problem stanowi też wyjazd na szkolenia.

- Każdy, kto ma możliwość, zwalnia siÄ™ – dodaje dr Uzunov. – Głównym powodem mojego odejÅ›cia, podobnie jak innych, byÅ‚y sprawy organizacyjne i finansowe. Zwolniono mojÄ… żonÄ™. To żadna polityka kadrowa. Wszystkie szpitale najchÄ™tniej zatrudniajÄ… rodziny lekarskie, zwÅ‚aszcza kiedy tak bardzo brakuje specjalistów i nie ma nikogo na ich miejsca. ZostaÅ‚em poddany naciskom, aby wymienić caÅ‚a kadrÄ™ na oddziale intensywnej terapii. Nie zgodziÅ‚em siÄ™, bo tak siÄ™ nie robi. Ciężko znaleźć specjalistÄ™, który chciaÅ‚by pracować w takich warunkach i za tak niskie wynagrodzenie.

– ByliÅ›my miÄ™dzy innymi zmuszani do znieczulania w tym samym czasie trzech pacjentów, na trzech różnych salach operacyjnych – opowiada Ewa Grot, zwolniona anestezjolog. – GroziÅ‚o to Å›mierciÄ… pacjenta. SprzeciwiÅ‚am siÄ™ temu. Zasugerowano mi wówczas, żebym sama odeszÅ‚a, skoro mi siÄ™ coÅ› nie podoba, w innym wypadku zostanÄ™ zwolniona dyscyplinarnie. Nie uwierzyÅ‚am w te sugestie i wkrótce zostaÅ‚am oskarżona bezpodstawnie o spowodowanie Å›mierci pacjentki. SÄ…d nakazaÅ‚ szpitalowi wypÅ‚acenie wysokiego odszkodowania za potraktowanie mnie w tak ohydny sposób.

Inspekcja na kontroli

Lekarze mówią, że zwolnienie dr Ewy Grot było sposobem na zastraszenie kadry, wymuszenie posłuszeństwa. Wówczas nikt nie stanął w jej obronie. Teraz się tego wstydzą.

- W sÅ‚użbie zdrowia Å‚atwo znaleźć na kogoÅ› haka – mówi jeden z lekarzy. – Zawsze sÄ… poważnie chorzy pacjenci, którzy umierajÄ… w szpitalu. Nie chciaÅ‚bym zostać zwolniony dyscyplinarnie, bo byÅ‚by to koniec mojej kariery. Wielu z nas siÄ™ tego obawia, dlatego toleruje ten zÅ‚y stan rzeczy.

Niekorzystne rozwiÄ…zania, na które zgadzali siÄ™ lekarze, to miedzy innymi rezygnacja z odsetek jakie im siÄ™ należaÅ‚y z tytuÅ‚u sÅ‚ynnej tzw. “ustawy 203″. Przez rok nie otrzymywali też wynagrodzenia za dyżurowanie pod telefonem. W kwietniu tego roku zwiÄ…zki zawodowe wezwaÅ‚y inspekcjÄ™ pracy. Kontrola potwierdziÅ‚a zarzuty lekarzy.

– UdaÅ‚o nam siÄ™ odzyskać należne wynagrodzenie – mówi jeden z lekarzy. – Natomiast atmosfera w pracy nie zmieniÅ‚a siÄ™.

- Dyrekcja rozgniewana za wezwanie inspekcji pracy postanowiÅ‚a zdyscyplinować lekarzy – dodaje dr Uzunov. – Od tamtej pory caÅ‚y personel o godz. 7.25 musi podpisać siÄ™ na liÅ›cie obecnoÅ›ci, która celowo wyÅ‚ożona jest w portierni ogólnej szpitala, zamiast w sekretariatach oddziaÅ‚owych. Takich procedur nie stosuje siÄ™ w żadnym szpitalu, zważywszy, iż o tej porze hol portierni zatÅ‚oczony jest pacjentami do laboratorium i izby przyjęć. Niektórzy twierdzÄ…, że byli zmuszani do odwoÅ‚ywania na piÅ›mie zeznaÅ„ zÅ‚ożonych podczas kontroli. Niepokoi brak zainteresowania takÄ… organizacjÄ… pracy ze strony starostwa.

– RozmawialiÅ›my z radnymi na posiedzeniach rady spoÅ‚ecznej szpitala – mówiÄ… zwiÄ…zkowcy. – Niestety, nasze skargi pozostaÅ‚y bez echa. W ostatnim piÅ›mie, jakie otrzymaliÅ›my ze starostwa, odesÅ‚ano nas do zarzÄ…du szpitala. To niepoważne. Mamy skarżyć siÄ™ na dyrekcjÄ™ dyrekcji?

Dyrekcja odpowiada

- JeÅ›li chodzi o wypÅ‚acanie wynagrodzeÅ„ lekarzom, to starostwo nie może wchodzić w kompetencje dyrektora – mówi Krzysztof Pruszak, rzecznik prasowy starostwa. – Lekarze musza negocjować ze swoim przeÅ‚ożonymi zgodnie z obowiÄ…zujÄ…cym kodeksem pracy.

W ocenie starostwa dyrektor Sapiński jest bardzo dobrym menadżerem.

- Szpital jest sprawnie zarzÄ…dzany od strony finansowej – dodaje Pruszak. – Kontrola inspekcji pracy dotyczyÅ‚a uchybieÅ„ natury organizacyjnej, które zostaÅ‚y przez dyrektora zlikwidowane. JeÅ›li chodzi o sytuacje kadrowÄ… w szpitalu, to powodem braków jest, podobnie jak w caÅ‚ym kraju, emigracja zarobkowa lekarzy. WedÅ‚ug nas, nie dzieje siÄ™ nic niepokojÄ…cego. Mamy zaufanie do dyrektora SapiÅ„skiego.

Dyrektor szpitala, Andrzej Sapiński twierdzi, że nie docierały do niego informacje o nietrzeźwości pracowników szpitala. Mówi, że zatrudniając Marię R. nie wiedziałem, że może ona nadużywać alkoholu. Według dyrektora, ordynator nie sprzeciwiał się zatrudnieniu tego lekarza, natomiast alkomat zakupiono zgodnie z wprowadzeniem od czerwca tego roku nowego regulaminu pracy, który przewiduje w przypadku podejrzenia, że pracownik jest pod wpływem alkoholu użycie alkomatu. Dyrektor mówi, że nic nie wiedział na temat sporządzenia protokołu. Twierdzi, że być może to zdarzenie ordynator pozostawił dla siebie.

Sytuacja kadrowa nie odbiega, według dyrektora, od poziomu zatrudnienia w innych szpitalach w Polsce. Andrzej Sapiński potwierdza, że brakuje lekarzy.

Szpital potrzebuje radiologów, anestezjologów i specjalistów medycyny ratunkowej. Mimo ogłoszeń, jakie regularnie dyrekcja zamieszcza w prasie medycznej, nikt dotąd się nie zgłosił. Sapiński informuje, że szpital zatrudnia czterech anestezjologów. Mimo kłopotów kadrowych anestezjolodzy zabezpieczają potrzeby szpitala tak, aby życie pacjentów nie było zagrożone. Dodaje, że powszechnie wiadomo, że w kraju brakuje lekarzy w szeregu zakresów specjalności.

Dyrektor informuje, że zwolnił dr Ewę Grot na wniosek ordynatora i naczelnego lekarza szpitala. Stanowisko lekarzy, którzy zarzucają mu tworzenie złej atmosfery pracy, naciski, wymuszanie zrzekania się z odsetek z tytułu ustawy 203 oraz odwoływania zeznań złożonych przed inspekcja pracy, uważa za całkowicie bezpodstawne.

Autor artykułu: Anna Prusińska

Comments are closed.