<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Słowotok</title>
	<atom:link href="http://www.prasyartykuly.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.prasyartykuly.com</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Sat, 29 Jan 2011 09:08:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Prezes Arki z kolejnym zarzutem. Sąd zadecyduje o losie Jacka M.</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-prezes-arki-z-kolejnym-zarzutem-sad-zadecyduje-o-losie-jacka-m.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-prezes-arki-z-kolejnym-zarzutem-sad-zadecyduje-o-losie-jacka-m.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 10:33:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1185</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj przesłuchiwani byli we Wrocławiu zatrzymani w środę prezes Arki Gdynia Jacek M. i były kierownik pierwszoligowej drużyny piłkarskiej Wiesław K. Przypomnijmy, że obaj działacze gdyńskiego klubu podejrzewani są o korupcję, a dokładniej o tzw. ustawianie wyników spotkań piłkarskich. O jakie mecze chodzi? Tutaj są już tylko dziennikarskie domysły, że policję i prokuraturę we Wrocławiu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj przesłuchiwani byli we Wrocławiu zatrzymani w środę prezes Arki Gdynia Jacek M. i były kierownik pierwszoligowej drużyny piłkarskiej Wiesław K. Przypomnijmy, że obaj działacze gdyńskiego klubu podejrzewani są o korupcję, a dokładniej o tzw. ustawianie wyników spotkań piłkarskich.</p>
<p>O jakie mecze chodzi? Tutaj są już tylko dziennikarskie domysły, że policję i prokuraturę we Wrocławiu najbardziej interesuje sezon 2004/2005 w którym Arka wywalczyła awans do ekstraklasy. Piłkarskie środowisko dziwiło się  w tym czasie &#8211; określając to delikatnie &#8211; całej serii karnych, które sędziowie odgwizdywali na korzyść gdynian. Było, minęło, ale jak widać nie dla wszystkich. Dziwnym, a dla niektórych znamiennym, sygnałem było zgłoszenie się do wrocławskich prokuratorów trenera Mirosława D. , który wprowadził Arkę do ekstraklasy. Podobno ten szkoleniowiec przyznał się do udziału w korupcyjnym procederze związanym z awansem&#8230; Górnika Polkowice, z którym do ekstraklasy trafił przed przyjazdem do Gdyni. </p>
<p>Zatrzymanie Jacka M. I Wiesława K. wywołało w Gdyni szok, zdumienie, ale także falę plotek i  różnego rodzaju domysłów. Wczorajsze przesłuchanie, a w zasadzie informacje po nim, które dochodzą do opinii publicznej niewiele nowego wnoszą do sprawy.<br />
- Obaj mężczyźni otrzymalli zarzut korumpowania sędziów w zamian za korzystne dla ich drużyny rozstrzygnięcia spotkań ligowych. Dodatkowo prezesowi postawiono zarzut uczestniczenia w zorganizowanej grupie przestępczej &#8211; powiedział wczoraj rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Leszek Karpina.<br />
Wrocławska prokuratura wystąpiła z wnioskiem o areszt dla prezesa Jacka M. O tym czy trafi on tam na trzy miesiące zadecyduje dzisiaj o godzinie 11 wrocławski sąd. Mecenas Maciej Urbański, adwokat Jacka M., powiedział nam wczoraj, że na posiedzeniu sądu ma zamiar przedstawić oświadczenia wielu osób publicznych z Trójmiasta, które są tzw. poręczeniem osobistym i   mogą być stosowane zamiast aresztu.<br />
Według nie potwierdzonych danych były kierownik drużyny Arki Wiesław K. po przesłuchaniu miał zostać zwolniony do domu. Jeszcze wczoraj późnym wieczorem, albo dzisiaj.<br />
- Zarzuty wobec niego nie mają tak dużego ciężaru gatunkowego &#8211; usłyszeliśmy we wrocławskiej prokuraturze.<br />
Zatem dalsza część przypadków prezesa Jacka M. i Wiesława K. w jutrzejszym &#8222;Dzienniku Bałtyckim&#8221;. To na pewno nie jest serial w którym oni chcieliby być bohaterami.</p>
<p><b>Mecz Arki przełożony</b><br />
Zaplanowany na sobotę mecz Pucharu Ekstraklasy Lech Poznań &#8211; Prokom Arka Gdynia został &#8211; z uwagi na ogłoszona żałobę narodową &#8211; przełożony na inny termin. To spotkanie odbędzie się w Poznaniu w poniedziałek 27 listopada o godzinie 18.30.   </p>
<p>Autor artykułu: Janusz Woźniak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-prezes-arki-z-kolejnym-zarzutem-sad-zadecyduje-o-losie-jacka-m.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lębork. Zmagania amatorów</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-zmagania-amatorow.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-zmagania-amatorow.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 10:25:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1184</guid>
		<description><![CDATA[W niedzielę, 26 listopada w hali sportowej przy Gimnazjum nr 2 odbędą się Otwarte Mistrzostwa Lęborka Amatorów w Tenisie Stołowym. Turniej rozpocznie się o godzinie 11, zapisy o godz. 10. W turnieju mogą brać udział zawodnicy-amatorzy tzn. tacy, którzy nie biorą udziału w rozgrywkach prowadzonych przez PWZTS i PZTS na szczeblu III ligi i wyżej. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W niedzielę, 26 listopada w hali sportowej przy Gimnazjum nr 2 odbędą się Otwarte Mistrzostwa Lęborka Amatorów w Tenisie Stołowym. Turniej rozpocznie się o godzinie 11, zapisy o godz. 10. W turnieju mogą brać udział zawodnicy-amatorzy tzn. tacy, którzy nie biorą udziału w rozgrywkach prowadzonych przez PWZTS i PZTS na szczeblu III ligi i wyżej. Zawodnicy będą podzieleni na dwie kategorie: open kobiet i mężczyzn. </p>
<p>Autor artykułu: aza</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-zmagania-amatorow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lębork. Niektórzy lekarze zarzucają dyrekcji złą politykę kadrową</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-niektorzy-lekarze-zarzucaja-dyrekcji-zla-polityke-kadrowa.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-niektorzy-lekarze-zarzucaja-dyrekcji-zla-polityke-kadrowa.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 10:04:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1183</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy pracownicy lęborskiego szpitala, uważają, że istnieje konflikt między lekarzami a zarządem placówki. Lekarze zarzucają dyrekcji niewłaściwą organizację pracy. Z kolei dyrektor nie zgadza się z tymi stwierdzeniami i uważa je za całkowicie bezpodstawne. Według części lekarzy z lęborskiego szpitala, o tym, że zdecydowali się mówić o swoich problemach, przesądziła sprawa lekarki, która piła na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><b>Niektórzy pracownicy lęborskiego szpitala, uważają, że istnieje konflikt między lekarzami a zarządem placówki. Lekarze zarzucają dyrekcji niewłaściwą organizację pracy. Z kolei dyrektor nie zgadza się z tymi stwierdzeniami i uważa je za całkowicie bezpodstawne.</b></p>
<p>Według części lekarzy z lęborskiego szpitala, o tym, że zdecydowali się mówić o swoich problemach, przesądziła sprawa lekarki, która piła na dyżurze. </p>
<p>&#8211; Maria R. już latem tego roku była pijana na oddziale. Dyrekcja wiedziała, że ona piła &#8211; uważa dr Ivelin Uzunov, były ordynator oddziału intensywnej terapii. &#8211; Zatrudniono ją wbrew woli zespołu. Obawialiśmy się problemów. Sądziłem, że wina spadnie na mnie jako ordynatora, więc złożyłem wniosek o zakup alkomatu i obserwowałem tę lekarkę. W lipcu Maria R. pojawiła się na oddziale po spożyciu alkoholu. Poinformowałem o tym przełożonych w protokole. Nie zwolniono jej.</p>
<p>Lekarze mówią, że wszystkiemu winna jest polityka kadrowa dyrekcji. Według nich, jest za mało lekarzy, a za dużo pracowników administracji.  Ponadto coraz więcej lekarzy i pielęgniarek zwalnia się. Skarżą się na bardzo niskie zarobki, jedne z najniższych w całym województwie pomorskim.</p>
<p><b>Brakuje kadry.</b></p>
<p>- Lekarzy brakuje już na każdym oddziale &#8211; mówi jeden z lekarzy. &#8211;   W ciągu roku odeszło około dziesięciu. Szpital obsługuje tylko dwóch anestezjologów. Dyżurują po 15 razy w miesiącu, a według prawa można mieć najwyżej 8 dyżurów. Podobnie jest na innych oddziałach. Nie można zrobić USG po osiemnastej i w weekend, bo brakuje radiologów. Sprzęt, na którym pracujemy, jest przestarzały. Brakuje ważnych urządzeń medycznych.</p>
<p>- Dyrekcja wykazuje przed Radą Społeczną ZOZ zmniejszenie kosztów utrzymania szpitala, nie wyjaśniając, że wynika to z braku personelu &#8211; skarży się jeden ze specjalistów. &#8211; Od dwóch lat pracujemy w przychodniach specjalistycznych bez dodatkowego wynagrodzenia. Musimy przyjmować więcej pacjentów, mając niepełną kadrę. Nie możemy zachorować. Problem stanowi też wyjazd na szkolenia.</p>
<p>- Każdy, kto ma możliwość, zwalnia się &#8211; dodaje dr Uzunov. &#8211; Głównym powodem mojego odejścia, podobnie jak innych, były sprawy organizacyjne i finansowe. Zwolniono moją żonę. To żadna polityka kadrowa. Wszystkie szpitale najchętniej zatrudniają rodziny lekarskie, zwłaszcza kiedy tak bardzo brakuje specjalistów i nie ma nikogo na ich miejsca. Zostałem poddany naciskom, aby wymienić cała kadrę na oddziale intensywnej terapii. Nie zgodziłem się, bo tak się nie robi. Ciężko znaleźć specjalistę, który chciałby pracować w takich warunkach i za tak niskie wynagrodzenie.</p>
<p>&#8211; Byliśmy między innymi zmuszani do znieczulania w tym samym czasie trzech pacjentów, na trzech różnych salach operacyjnych &#8211; opowiada Ewa Grot, zwolniona anestezjolog. &#8211; Groziło to śmiercią pacjenta. Sprzeciwiłam się temu. Zasugerowano mi wówczas, żebym sama odeszła, skoro mi się coś nie podoba, w innym wypadku zostanę zwolniona dyscyplinarnie. Nie uwierzyłam w te sugestie i wkrótce zostałam oskarżona bezpodstawnie o spowodowanie śmierci pacjentki. Sąd nakazał szpitalowi wypłacenie wysokiego odszkodowania za potraktowanie mnie w tak ohydny sposób.</p>
<p><b>Inspekcja na kontroli</b></p>
<p>Lekarze mówią, że zwolnienie dr Ewy Grot było sposobem na zastraszenie kadry, wymuszenie posłuszeństwa. Wówczas nikt nie stanął w jej obronie. Teraz się tego wstydzą.</p>
<p>- W służbie zdrowia łatwo znaleźć na kogoś haka &#8211; mówi jeden z lekarzy. &#8211; Zawsze są poważnie chorzy pacjenci, którzy umierają w szpitalu. Nie chciałbym zostać zwolniony dyscyplinarnie, bo byłby to koniec mojej kariery. Wielu z nas się tego obawia, dlatego toleruje ten zły stan rzeczy.</p>
<p>Niekorzystne rozwiązania, na które zgadzali się lekarze, to miedzy innymi rezygnacja z odsetek jakie im się należały z tytułu słynnej tzw. &#8220;ustawy 203&#8243;. Przez rok nie otrzymywali też wynagrodzenia za dyżurowanie pod telefonem. W kwietniu tego roku związki zawodowe wezwały inspekcję pracy. Kontrola potwierdziła zarzuty lekarzy.</p>
<p>&#8211; Udało nam się odzyskać należne wynagrodzenie &#8211; mówi jeden z lekarzy. &#8211; Natomiast atmosfera w pracy nie zmieniła się.</p>
<p>- Dyrekcja rozgniewana za wezwanie inspekcji pracy postanowiła zdyscyplinować lekarzy &#8211; dodaje dr Uzunov. &#8211; Od tamtej pory cały personel o godz. 7.25 musi podpisać się na liście obecności, która celowo wyłożona jest w portierni ogólnej szpitala, zamiast w sekretariatach oddziałowych. Takich procedur nie stosuje się w żadnym szpitalu, zważywszy, iż o tej porze hol portierni zatłoczony jest pacjentami do laboratorium i izby przyjęć. Niektórzy twierdzą, że byli zmuszani do odwoływania na piśmie zeznań złożonych podczas kontroli. Niepokoi brak zainteresowania taką organizacją pracy ze strony starostwa.</p>
<p>&#8211; Rozmawialiśmy z radnymi na posiedzeniach rady społecznej szpitala &#8211; mówią związkowcy. &#8211; Niestety, nasze skargi pozostały bez echa. W ostatnim piśmie, jakie otrzymaliśmy ze starostwa, odesłano nas do zarządu szpitala. To niepoważne. Mamy skarżyć się na dyrekcję dyrekcji?</p>
<p><b>Dyrekcja odpowiada</b></p>
<p>- Jeśli chodzi o  wypłacanie wynagrodzeń lekarzom, to starostwo nie może wchodzić w kompetencje dyrektora &#8211; mówi Krzysztof Pruszak, rzecznik prasowy starostwa. &#8211; Lekarze musza negocjować ze swoim przełożonymi zgodnie z obowiązującym kodeksem pracy.</p>
<p>W ocenie starostwa dyrektor Sapiński jest bardzo dobrym menadżerem.</p>
<p>- Szpital jest sprawnie zarządzany od strony finansowej &#8211; dodaje Pruszak. &#8211; Kontrola inspekcji pracy dotyczyła uchybień natury organizacyjnej, które zostały przez dyrektora zlikwidowane. Jeśli chodzi o sytuacje kadrową w szpitalu, to powodem braków jest, podobnie jak w całym kraju, emigracja zarobkowa lekarzy. Według nas, nie dzieje się nic niepokojącego. Mamy zaufanie do dyrektora Sapińskiego.</p>
<p>Dyrektor szpitala, Andrzej Sapiński twierdzi, że nie docierały do niego informacje o nietrzeźwości pracowników szpitala. Mówi, że zatrudniając Marię R. nie wiedziałem, że może ona nadużywać alkoholu. Według dyrektora, ordynator nie sprzeciwiał się zatrudnieniu tego lekarza, natomiast alkomat zakupiono zgodnie z wprowadzeniem od czerwca tego roku nowego regulaminu pracy, który przewiduje w przypadku podejrzenia, że pracownik jest pod wpływem alkoholu użycie alkomatu. Dyrektor mówi, że nic nie wiedział na temat sporządzenia protokołu. Twierdzi, że być może to zdarzenie ordynator pozostawił dla siebie.</p>
<p>Sytuacja kadrowa nie odbiega, według dyrektora, od poziomu zatrudnienia w innych szpitalach w Polsce. Andrzej Sapiński potwierdza, że brakuje lekarzy.</p>
<p>Szpital potrzebuje radiologów, anestezjologów i specjalistów medycyny ratunkowej. Mimo ogłoszeń, jakie regularnie dyrekcja zamieszcza w prasie medycznej, nikt dotąd się nie zgłosił. Sapiński informuje, że szpital zatrudnia czterech anestezjologów. Mimo kłopotów kadrowych anestezjolodzy zabezpieczają potrzeby szpitala tak, aby życie pacjentów nie było zagrożone. Dodaje, że powszechnie wiadomo, że w kraju brakuje lekarzy w szeregu zakresów specjalności.</p>
<p>Dyrektor informuje, że zwolnił dr Ewę Grot na wniosek ordynatora i naczelnego lekarza szpitala. Stanowisko lekarzy, którzy zarzucają mu tworzenie złej atmosfery pracy, naciski, wymuszanie zrzekania się z odsetek z tytułu ustawy 203 oraz odwoływania zeznań złożonych przed inspekcja pracy, uważa za całkowicie bezpodstawne.</p>
<p>Autor artykułu: Anna Prusińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-24-lebork-niektorzy-lekarze-zarzucaja-dyrekcji-zla-polityke-kadrowa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez kręgosłupa i z kumulacją pecha</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-bez-kregoslupa-i-z-kumulacja-pecha.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-bez-kregoslupa-i-z-kumulacja-pecha.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 10:08:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1182</guid>
		<description><![CDATA[To była fatalna runda w wykonaniu IV-ligowego Jantara Ustka. Piłkarze z kurortu po 17 kolejkach mają zaledwie pięć punktów i zamykają ligową tabelę. Jantar grał źle przez całą rundę. Właściwie od pierwszej do ostatniej kolejki ustczanie okupowali dolne rejony tabeli. Zaczęło się od dwóch porażek, przy czym ta odniesiona w drugiej kolejce była szczególnie dotkliwa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To była fatalna runda w wykonaniu IV-ligowego Jantara Ustka. Piłkarze z kurortu po 17 kolejkach mają zaledwie pięć punktów i zamykają ligową tabelę.</p>
<p>Jantar grał źle przez całą rundę. Właściwie od pierwszej do ostatniej kolejki ustczanie okupowali dolne rejony tabeli. Zaczęło się od dwóch porażek, przy czym ta odniesiona w drugiej kolejce była szczególnie dotkliwa. Jantar uległ wówczas na wyjeździe Orkanowi Rumia aż 1:8. W następnej kolejce nastąpił jedyny radosny moment w rundzie. Ustczanie po zażartej walce ograli na własnym boisku Start Mrzezino 1:0. Było to jedyne jesienne zwycięstwo piłkarzy z kurortu. Później nastąpiła seria czterech jednobramkowych porażek i dotkliwa przegrana 0:4 z rezerwami Arki Gdynia. Dzięki bezbramkowemu remisowi w 9 kolejce ustczanie zdobyli czwarty punkt. Później nastąpiła kolejna seria &#8211; tym razem sześciu spotkań bez zdobyczy punktowych, by na zakończenie tej części sezonu ustczanie wywalczyli jeden punkt za remis na własnym boisku z Wierzycą Starogard Gdański i przegrali na wyjeździe z Bałtykiem Gdynia 2:3.<br />
Dwie ostatnie kolejki na długo zapadną w pamięci piłkarzy i kibiców Jantara. W pojedynku z Wierzycą ustczanie po 80 minutach gry prowadzili 2:0 i wydawało się, że dowiozą korzystny rezultat do ostatniego gwizdka arbitra. Jednak ten mecz nawet nie mógł się równać z rywalizacją w Gdyni z Bałtykiem. Po pół godzinie gry Jantar prowadził 2:0. Do przerwy było 2:1 dla ustczan. Ten wynik utrzymywał się do 89 minuty. W międzyczasie z powodu kontuzji jedyny bramkarz w ekipie musiał opuścić boisku i w jego miejsce stanął zawodnik z pola. Niestety w doliczonym czasie gry ustczanie dwukrotnie dali się zaskoczyć i z Gdyni nie wywieźli nawet punktu.<br />
- To była jakaś kumulacja pecha &#8211; żali się szkoleniowiec ustczan. &#8211; Jeszcze nigdy w swojej pracy nie miałem takiego pecha. Nasze niepowodzenia naprawdę trudno racjonalnie wytłumaczyć. Pech prześladował nas praktycznie całą rundę. Siedem spotkań przegraliśmy różnicą tylko jednej bramki, gdzie wielokrotnie nadawaliśmy ton rywalizacji. Niestety w głupi sposób traciliśmy bramki w samych końcówkach. Z drugiej strony w wielu meczach już po kwadransie przegrywaliśmy dwoma, trzema bramkami i mimo ambitnej pogoni nie udało nam się wyrównać.<br />
Jesienią ustczanie wywalczyli zaledwie pięć punktów, wszystkie przed własną publicznością. Piłkarze z Ustki w 17 spotkaniach zdobyli tylko 11 bramek przy 41 straconych. Najwięcej, bo trzy razy bramkarza rywali pokonał Radosław Budniak, przekwalifikowany z konieczności na napastnika. Dwa trafienia były dziełem Krzysztofa Pijanowskiego, Michała Haftkowskiego i Dariusza Małkowskiego. Po bramce strzelili Krzysztof Winiarski i Mateusz Mondrzejewski.<br />
- Niestety przed sezonem zostaliśmy pozbawieni kręgosłupa &#8211; wskazuje jedną z przyczyn słabych wyników trener Raniszewski. &#8211; Klub opuścili najbardziej doświadczeni zawodnicy. W lecie odeszli zarówno pierwszy jak i drugi bramkarz. Musieliśmy ratować się juniorem. W obronie ubyli Darek Kozub i Mateusz Schabowski. W drugiej linii powstała luka po Darku Małkowskim i głównym rozgrywającym Tomku Wólczyńskim. W ataku natomiast brakowało nam bramek, które gwarantował w poprzednim sezonie Łukasz Stasiak.<br />
Czy zespół Edmunda Raniszewskiego stać na podjęcie rywalizacji wiosną i obrona IV ligi dla Ustki? Do 17 ekipy w tabeli Wierzycy Starogard Gdański Jantar ma pięć punktów straty, do 16 Powiśla Dzierzgoń &#8211; osiem oczek. Drużyny, które dziś są na krawędzi między grą w barażach, a bezpośrednim utrzymaniem w IV lidze mają po 17-18 punktów. Trzeba jednak pamiętać, że słabo w III lidze spisuje się Rodło Kwidzyn i w przypadku spadku tej drużyny z ligi, zwiększy się liczba zespołów, które będą musiały opuścić IV ligę. Jantar natomiast ma do rozegrania jeden zaległy mecz. Trener ustczan pozostaje jednak optymistą.<br />
- Mam nadzieję, że limit pecha już wykorzystaliśmy &#8211; mówi. &#8211; Poza tym w tej słabej rundzie dostrzegam jeden pozytyw, który może zaprocentować wiosną. Mimo naszych niepowodzeń  chłopaki nie zrażali się i systematycznie trenowali. Jeśli dobrze przepracujemy zimę to w rewanżach zdobyte doświadczenie oraz odporność psychiczna powinny zaprocentować i przełożyć się na korzystny wynik.<br />
Wkrótce na łamach &#8222;Dziennika Bałtyckiego&#8221; zaprezentujemy obszerny wywiad z trenerem Jantara Edmundem Raniszewskim.</p>
<p>Autor artykułu: </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-bez-kregoslupa-i-z-kumulacja-pecha.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Młodzi testowani przez II-ligowca</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-mlodzi-testowani-przez-ii-ligowca.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-mlodzi-testowani-przez-ii-ligowca.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 10:08:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1181</guid>
		<description><![CDATA[Dwóch piłkarzy grającego w klasie okręgowej Gryfa 95 Słupsk przebywało w tym tygodniu na testach w Janikowie. Obrońcy Mateuszowi Bieleckiemu oraz napastnikowi Jackowi Luzakowi przyglądał się sztab szkoleniowy II-ligowej Unii. - Chłopaki już wrócili, ale krótko z nimi rozmawiałem &#8211; mówi szkoleniowiec Gryfa Jarosław Kaczmarek. &#8211; Mieli dość mieszane uczucia odnośnie pobytu w Janikowie, choć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwóch piłkarzy grającego w klasie okręgowej Gryfa 95 Słupsk przebywało w tym tygodniu na testach w Janikowie. Obrońcy Mateuszowi Bieleckiemu oraz napastnikowi Jackowi Luzakowi przyglądał się sztab szkoleniowy II-ligowej Unii.</p>
<p>- Chłopaki już wrócili, ale krótko z nimi rozmawiałem &#8211; mówi szkoleniowiec Gryfa Jarosław Kaczmarek. &#8211; Mieli dość mieszane uczucia odnośnie pobytu w Janikowie, choć są zadowoleni ze swojej postawy.<br />
Słupszczanie wystąpili w sparingu przeciwko Zawiszy Bydgoszcz. Unia przegrała spotkanie 2:4. Jedną z bramek strzelił Luzak. Obaj gracze Gryfa na murawie przebywali po 45 minut.<br />
Bielecki (rocznik 1988) debiutował za kadencji Tadeusza Żakiety w poprzednim sezonie gdy Gryf grał w IV lidze. Dotychczas barwy słupskiego klubu reprezentował w 25 oficjalnych występach ligowych. Natomiast Luzak (rocznik 1988) szansę debiutu dostał w zakończonej niedawno rundzie jesiennej u trenera Jarosława Kaczmarka. Wystąpił w 14 spotkaniach okręgówki i zdobył 12 bramek.<br />
Unia Janikowo po rundzie jesiennej z dorobkiem 14 punktów zajmuje przedostatnie miejsce w II lidze.</p>
<p>Autor artykułu: WŁ</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-mlodzi-testowani-przez-ii-ligowca.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akcja pomorskiej drogówki miała wykryć błędy nauki jazdy</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-akcja-pomorskiej-drogowki-miala-wykryc-bledy-nauki-jazdy.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-akcja-pomorskiej-drogowki-miala-wykryc-bledy-nauki-jazdy.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Nov 2006 10:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1180</guid>
		<description><![CDATA[Przeegzaminowali &#8220;elki&#8221; Dwa mandaty karne, siedem zatrzymanych dowodów rejestracyjnych, jeden samochód nie dopuszczony do ruchu, a także szereg innych uchybień. To efekty wczorajszej akcji przeprowadzonej przez policjantów z pomorskiej &#8220;drogówki&#8221;. Tym razem kontrolowano samochody nauki jazdy, tzw. &#8220;elki&#8221;. W sumie na terenie Trójmiasta i Słupska policja sprawdziła stan techniczny i dokumentację 72 takich pojazdów. Lista [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Przeegzaminowali &#8220;elki&#8221;</p>
<p><b> Dwa mandaty karne, siedem zatrzymanych dowodów rejestracyjnych, jeden samochód nie dopuszczony do ruchu, a także szereg innych uchybień. To efekty wczorajszej akcji przeprowadzonej przez policjantów z pomorskiej &#8220;drogówki&#8221;. Tym razem kontrolowano samochody nauki jazdy, tzw. &#8220;elki&#8221;. </b></p>
<p>W sumie na terenie Trójmiasta i Słupska policja sprawdziła stan techniczny i dokumentację 72 takich pojazdów. Lista uchybień i braków jest niestety dosyć długa. Okazało się, że niektórzy instruktorzy nauki jazdy nie wyposażyli swoich pojazdów w obowiązkowe apteczki. W kilku autach brakowało też dodatkowych lusterek bocznych, a nawet koła zapasowego.<br />
- W ośmiu przypadkach w dowodach rejestracyjnych tych pojazdów brakowało wpisów, że służą one do nauki jazdy &#8211; mówi komisarz Jarosław Sykutera, z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. &#8211; Takiej akcji nie było na Pomorzu od lat. Poprzez wczorajsze kontrole chcieliśmy zminimalizować ilość wykroczeń drogowych, a także zbadać stan techniczny i przygotowanie tych pojazdów do prowadzenia szkoleń z zakresu nauki jazdy.<br />
Zdaniem policjantów niedopuszczalne jest, aby instruktorzy szkolący młodych kierowców, sami dopuszczali się wykroczeń i zapominali na przykład o apteczce, czy kole zapasowym. Przy okazji wczorajszej akcji wyszło również na jaw, że prowadzący szkolenia z zakresu nauki jazdy nie zawsze prowadzili nawet karty zajęć.<br />
- Wszystkie zebrane przez nas dane trafią teraz do Pomorskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego &#8211; tłumaczy komisarz Sykutera.</p>
<p>Autor artykułu: Maciej Pawlikowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-23-akcja-pomorskiej-drogowki-miala-wykryc-bledy-nauki-jazdy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podejrzewani o fałszywy alarm bombowy zatrzymani</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-podejrzewani-o-falszywy-alarm-bombowy-zatrzymani.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-podejrzewani-o-falszywy-alarm-bombowy-zatrzymani.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2006 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1179</guid>
		<description><![CDATA[Prawdopodobnie dziś gdańska prokuratura rejonowa postawi zarzuty dwóm osobom zatrzymanym przez policję w związku z fałszywym alarmem bombowym w Szpitalu Specjalistycznym na gdańskiej Zaspie. Sygnał o rzekomej bombie ukrytej w budynku zelektryzował pracowników szpitala w niedzielne popołudnie 5 listopada. Na miejscu zjawili się policyjni pirotechnicy i rozpoczęły się poszukiwania. - Nie zdecydowaliśmy się na ewakuację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prawdopodobnie dziś gdańska prokuratura rejonowa postawi zarzuty dwóm osobom zatrzymanym przez policję w związku z fałszywym alarmem bombowym w Szpitalu Specjalistycznym na gdańskiej Zaspie. </p>
<p>Sygnał o rzekomej bombie ukrytej w budynku zelektryzował pracowników szpitala w niedzielne popołudnie 5 listopada. Na miejscu zjawili się policyjni pirotechnicy i rozpoczęły się poszukiwania.<br />
- Nie zdecydowaliśmy się na ewakuację szpitala. Poprosiliśmy odwiedzających o opuszczenie budynku. W szpitalu, oprócz załogi pozostali sami pacjenci. W międzyczasie trwały poszukiwania ładunku wybuchowego &#8211; opowiada dr Krzysztof Wójcikiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Specjalistycznym Szpitalu na Zaspie. &#8211; Mam nadzieję, że winni tego alarmu poniosą surowe konsekwencje. Chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę, jakie zagrożenie dla zdrowia i życia naszych pacjentów mogła spowodować ewentualna ewakuacja. Jej skutki odczuwalne byłyby dla całego Pomorza, gdyż w naszym szpitalu przebywa około 600 chorych, których trzeba przecież gdzieś umieścić. Część z pacjentów to ludzie obłożnie chorzy. Trzeba pamiętać, że są wśród nich także dzieci. Mamy przecież w naszym szpitalu Oddział Intensywnej Opieki Medycznej dla noworodków &#8211; dodaje dyrektor Wójcikiewicz.<br />
Gdańscy policjanci prowadzą w tej sprawie dochodzenie.<br />
- Zatrzymaliśmy w tej sprawie kobietę i mężczyznę. Oboje są gdańszczanami. Ustalamy, jaka była ich rola w tym zdarzeniu &#8211; wyjaśnia Dominika Przybylska, z KMP w Gdańsku.<br />
Jak udało się nam ustalić, w zależności od decyzji prokuratora co do kwalifikacji czynu obojga zatrzymanych,, może im grozić nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.</p>
<p>Autor artykułu: Maciej Pawlikowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-podejrzewani-o-falszywy-alarm-bombowy-zatrzymani.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Doktor Frankenstein polityki</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-doktor-frankenstein-polityki.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-doktor-frankenstein-polityki.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2006 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1178</guid>
		<description><![CDATA[Cyniczny, odrażający, wstrząsający &#8211; słychać już pierwsze opinie. Ten film ma za kilka dni trafić do polskich kin. A już wywołuje ogromne emocje. &#8220;Jak to się robi&#8221; &#8211; to dokument Marcela Łozińskiego. Sfilmował on trzyletni eksperyment Piotra Tymochowicza, specjalisty od wizerunku politycznego, który przed kamerą wprawnie &#8220;lepi&#8221; z chłopaka bez dorobku i pieniędzy&#8230; polityczne zwierzę. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cyniczny, odrażający, wstrząsający &#8211; słychać już pierwsze opinie. Ten film ma za kilka dni trafić do polskich kin. A już wywołuje ogromne emocje. &#8220;Jak to się robi&#8221; &#8211; to dokument Marcela Łozińskiego. </p>
<p>Sfilmował on trzyletni eksperyment Piotra Tymochowicza, specjalisty od wizerunku politycznego, który przed kamerą wprawnie &#8220;lepi&#8221; z chłopaka bez dorobku i pieniędzy&#8230; polityczne zwierzę. Sam Łoziński nie kryje przerażenia tym, co zobaczył i sfilmował.<br />
Z Piotrem Tymochowiczem rozmawia Ryszarda Wojciechowska<br />
- Bohaterem &#8220;Jak to się robi&#8221; jest Dariusz Konopka, 23-letni student, który już na początku eksperymentu zadeklarował, że kocha władzę, pieniądze i popularność. Dlatego chce być politykiem. Jak pan go wybrał?<br />
- Podczas castingu, który trwał aż do skutku, czyli dwa lata. Jakiś socjolog niedawno powiedział, że mój eksperyment się nie udał, bo iluś tam chętnych odpadło. Przecież ja nie chciałem wykreować 120 osób, które się zgłosiły, tylko jedną. Cały czas obserwuję wokół tego filmu pewną obłudę.<br />
- Bo oskarża się pana o cynizm? O to, że uczy pan polityków jak skutecznie kłamać?<br />
- Przed chwilą wróciłem z konferencji prasowej. Nie spodziewałem się, że to ja stanę się uosobieniem wszelkieg zła w polityce. Dowiedziałem się, że to wszystko przez takich jak Tymochowicz.<br />
- Więc po co ten eksperyment?<br />
- Pomyślałem, trochę prowokacyjnie, że trzeba ludziom uświadomić, w jak prosty sposób można nimi manipulować. Chciałem, żeby po tym filmie pozostała w nas refleksja, aby politykom nie ulegać tak łatwo. Ale nikt z dziennikarzy tego tak nie odczytał. Za to wszyscy mówią, jakim to jestem wielkim cynikiem i potworem, doktorem Frankensteinem.<br />
- Może dlatego, że pan w polityce miesza od dawna. To pan, jak mówią, stworzył wicepremiera Andrzeja Leppera. Więc też ma pan trochę brudu politycznego za paznokciami.<br />
- Trochę &#8211;  rozumiem. Ale na mnie teraz spływa cały brud. A z Lepperem to nie do końca prawda. Przecież nie ja wybierałem tego polityka, tylko wyborcy. Ja mu pomagałem jedynie w technicznych sprawach &#8211; jak zjednać sobie ludzi, jak zbudować relacje, jak panować nad emocjami. Ale  prawdziwymi, moim zdaniem, kreatorami Andrzeja Leppera są partie &#8211; SLD i Platforma Obywatelska. Bo gdyby nie ich błędy, to Tymochowicz sam by Leppera nie wykreował. Ludzie demonizują mój wpływ na polityków.<br />
- Wróćmy do filmu. Co będzie dalej z Darkiem Konopką? Zostanie politykiem?<br />
- Poradziłem mu, żeby na razie nie kandydował. Teraz zdemaskowano by go. Prosiłem, żeby dał sobie trochę czasu. Posłuchał mnie. Rozwija jakiś własny biznes.<br />
- W jaki sposób pan go szkolił na polityka?<br />
- W moim eksperymencie starałem się pokazać, że intelekt, program czy wartości nie są wcale drugorzędne. Są&#8230; dziesięciorzędne, na bardzo dalekim planie. Taka jest brutalna prawda. I to nie na mnie trzeba się obrażać, tylko na samych siebie. Wybór przez masy jest powierzchowny. Ludzi interesuje głównie to, czy ten ktoś jest wysoki, ładnie się prezentuje i jakie budzi emocje.<br />
- A przypadek Krzysztofa Kononowicza z ostatnich wyborów? To dopiero eksperyment. Nie w trzy lata, a w trzy tygodnie wylansowano człowieka, który stał się medialną gwiazdą.<br />
- To był eksperyment prześmiewczy.<br />
- Myśli pan, że te trzy procent wyborców w Białymstoku wybrało go tylko dla żartu?<br />
- Trudno ocenić &#8211; kto zagłosował dla żartu, a kto dlatego, że czuł z nim pewne podobieństwo. Zaryzykowałbym jednak, że dla żartu zagłosowało na niego około 50 procent. Nie bez znaczenia jest to, że to się stało w Białymstoku, a nie w Poznaniu.<br />
- Chce pan powiedzieć, że Białystok to prowincja?<br />
- Absolutna prowincja, gdzie osób podobnych do Kononowicza jest po prostu wiele.<br />
- Ale to też niezbepieczne. Następnym razem może być jeszcze więcej żartownisiów. I&#8230; Kononowicz stanie się politykiem.<br />
- Bo ludzie nie do końca poważnie traktują demokrację. To też chcieliśmy w filmie pokazać. Że ludźmi sterować jak stadem baranów.<br />
- Sprawdza się więc pana cyniczna teoria, że polityk jest takim samym towarem jak płyn do czyszczenia protez. I można go łatwo wypromować, sprzedać.<br />
- Kiedy siedem lat temu powiedziałem to po raz pierwszy, usłyszałem głosy oburzenia. A teraz łowcy głów mówią wprost, że każdy człowiek ma swoją cenę rynkową. Ja już nie muszę kokietować żadnej partii. Wszystko co możliwe, w Polsce osiągnąłem. Pracuję obecnie na Ukrainie. Wybieram się do Azerbejdżanu. Więc mogę, po prostu, mówić teraz całą prawdę. </p>
<p>Autor artykułu: </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-doktor-frankenstein-polityki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Protestują pracownicy służby więziennej</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-protestuja-pracownicy-sluzby-wieziennej.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-protestuja-pracownicy-sluzby-wieziennej.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2006 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1177</guid>
		<description><![CDATA[Funkcjonariusze służby więziennej na Pomorzu, należący do związków zawodowych, protestują walcząc o wyższe zarobki. Na razie oflagowali zakłady karne. Jeśli jednak rząd w ustawie budżetowej nie zagwarantuje im zwiększenia poborów, zamierzają wyjść w proteście na ulice Warszawy. - W ustawie budżetowej nie zagwarantowano dla nas pieniędzy na podwyżki uposażeń, jako jedynej służbie mundurowej &#8211; mówi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Funkcjonariusze służby więziennej na Pomorzu, należący do związków zawodowych, protestują walcząc o wyższe zarobki. Na razie oflagowali zakłady karne. Jeśli jednak rząd w ustawie budżetowej nie zagwarantuje im zwiększenia poborów, zamierzają wyjść w proteście na ulice Warszawy.</p>
<p>- W ustawie budżetowej nie zagwarantowano dla nas pieniędzy na podwyżki uposażeń, jako jedynej służbie mundurowej &#8211; mówi kpt. Leszek Sigowski, przewodniczący Zarządu Okręgowego NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa w Gdańsku, funkcjonariusz ZK w Sztumie. &#8211; Sprawa dotyczy 23 tysięcy osób. Pojawił się natomiast potem pomysł, aby środki na podwyżki wygospodarować, odbierając nam uprawnienia socjalne, m.in. prawo do pomocy finansowej przy nabyciu mieszkania. Jest to przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni.<br />
Zdaniem przewodniczącego, pogarsza się sytuacja finansowa wielu rodzin funkcjonariuszy służby więziennej.<br />
- Osoba rozpoczynająca u nas pracę otrzymuje pensję ok. 900 zł brutto, policjant zaś ma na początek ma 1200 zł. Wielu z nas, by zapewnić rodzinie byt, musi dorabiać po godzinach pracy &#8211; dodaje Sigowski.<br />
- Wszystkie służby mundurowe podlegały pod jedną ustawę emerytalną &#8211; mówi Piotr Orzański ze ZZ Służb Więziennych ZK w Czarnem. &#8211; Był plan, aby w ciągu kilku lat podwyższyć nam płacę o 750 zł. Jeszcze do ubiegłego roku brakowało nam niewiele do zarobków policjantów. Potem zaczęliśmy odstawać. Gdy pojawiła się propozycja zmian w ustawie budżetowej, zakładająca odebranie nam dodatków za brak mieszkań, postanowiliśmy zaprotestować.<br />
Związkowcy o pomoc zwrócili się do parlamentarzystów. Zastanawiają się też nad zaostrzeniem protestu.<br />
- Chodzi o to, że usiłuje się ludziom wmówić, że będziemy mieli podwyżki &#8211; mówi kpt. Zbigniew Zimorski, szef NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gd.. &#8211; Ale tak naprawdę z jednej strony coś nam się da, a z drugiej zabierze nam się pewną część przywilejów socjalnych. To co to za podwyżka? </p>
<p>Autor artykułu: (JOTER, KLOTZ, PIF, JS, MJ) Marcin Kamiński</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-22-protestuja-pracownicy-sluzby-wieziennej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podopieczni trenera Gromulskiego aż szesnastokrotnie stawali na podium</title>
		<link>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-21-podopieczni-trenera-gromulskiego-az-szesnastokrotnie-stawali-na-podium.html</link>
		<comments>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-21-podopieczni-trenera-gromulskiego-az-szesnastokrotnie-stawali-na-podium.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Nov 2006 10:16:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa ze S?owotoku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1176</guid>
		<description><![CDATA[Wysoką formę zaprezentowali 12-letni młodzicy Soleksu Lębork w eliminacjach do zimowych mistrzostw Polski w pływaniu. W Gdańsku podopieczni trenera Dariusza Gromulskiego 16 razy stawali na podium, aż 8 razy zajmując pierwsze miejsce. Jakub Miłosz zwyciężył na dystansach 100 i 200 m stylem klasycznym oraz 100 i 200 m st. zmiennym. Jakub Kilanowski zajął III miejsce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wysoką formę zaprezentowali 12-letni młodzicy Soleksu Lębork w eliminacjach do zimowych mistrzostw Polski w pływaniu. W Gdańsku podopieczni trenera Dariusza Gromulskiego 16 razy stawali na podium, aż 8 razy zajmując pierwsze miejsce. Jakub Miłosz zwyciężył na dystansach 100 i 200 m stylem klasycznym oraz 100 i 200 m st. zmiennym. Jakub Kilanowski zajął III miejsce w wyścigu na 100 m st. motylkowym.</p>
<p>Wśród dziewcząt znakomitą formę zaprezentowała Barbara Raczkowska, która zajęła I miejsca na dystansach 100 i 200 m st. klasycznym. Zawodniczka zajęła również II miejsce na 200 m st. zmiennym oraz III na 100 m st. zmiennym. Anita Grabowska wygrała wyścig na 50 m st. dowolnym, zajęła też II miejsca na dystansach 50 i 100 m st. motylkowym oraz na 100 m st.grzbietowym.</p>
<p>W sztafetach dziewczęta z Soleksu zajęły na dystansie 4 razy 100 m st. zmiennym I miejsce. Drugie były na 4 razy 50 m stylem zmiennym. Dziewczęta z Lęborka płynęły w składzie: Marta Janikowska, Barbara Raczkowska, Anita Grabowska i Agata Wojciechowicz.</p>
<p>Sztafeta chłopców zajęła II miejsce na dystansie 4 razy100 m stylem zmiennym oraz III miejsce na 4 razy 50 m stylem zmiennym. Sztafeta chłopców to: Jakub Kilanowski, Grzegorz Chudy, Jakub Miłosz i Bartosz Niedzielin.</p>
<p>- Myślę, że kilku moich podopiecznych udanie będzie reprezentować Lębork w styczniowych mistrzostwach Polski w pływaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim &#8211; mówi trener Dariusz Gromulski.</p>
<p>Autor artykułu: JL</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prasyartykuly.com/2006-11-21-podopieczni-trenera-gromulskiego-az-szesnastokrotnie-stawali-na-podium.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

